Mam mały problem, a raczej mętlik i bitwę myśli w głowie.
Mianowicie wyrobiłem sobie zdanie, że lepiej pracować na swój rachunek. Niż do końca życia pracować na kogoś konto i zadowalać się pensją. Tym samym mieć świadomość, że w razie kłopotów może być redukcja kadry a ja tym samym mogę stracić pracę.
Oto stoją przede mną dwie możliwości. Które z mojego punku widzenia wyglądają następująco.
NAUKA
Przynajmniej 5 lat walki z nauka, ciągłe dokształcanie się i pogłębianie kierunku mechatroniki. Na które chcę się udać. Następnie kursy i oczywiście czekanie na pracę, gdyż w Bydgoszczy nie jest tak łatwo się dostać do pracy, jak być może niektórym osobą się wydaje.
W technikum elektronicznym zapewniano nas wręcz, że dostanie pracy nie będzie większym problemem. Prawda jest taka, że pracodawca sobie wybiera i woli zatrudnić kogoś z doświadczeniem. Niż "gówniarza" ledwo po technikum. PIĘKNA PRAWDA.
PIENIĄDZE
Z drugiej strony kreśli mi się w głowie pewny plan na mały biznes.
Mając dużo szczęścia otrzymałem pracę u podwykonawcy NETI, który w ich imieniu świadczy usługi naprawy połączeń telekomunikacyjnych.
Chcę wykorzystać to, że będę miał stały dopływ gotówki co w swoim przypadku uważam za sukces.
PODSUMOWANIE
Sram w majty, bo nie mam wystarczającej wiedzy o prowadzeniu działalności gospodarczej. Śmiem prosić o radę i pomoc czytelników, wszystko to co może mi pomóc. Każda rada i każda informacja będzie dla mnie ogromnie warta. Linki / Uwagi / Porady. Wszystko wezmę pod uwagę.


